• Wpisów:111
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:4 dni temu
  • Licznik odwiedzin:9 710 / 1594 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Student Leniuszek"

Westchnął raz student "nadchodzi sesja
czas zacząć wkuwać, inaczej nie zdam".
Uczył się pilnie przez cały ranek
ze swych studenckich, mądrych czytanek.
Lecz na naukę przeszła ochota
kiedy ogarnął, że jest sobota.
Ubrał się ładnie, poprawił przedziałek,
wyszedł. Obudził się w poniedziałek.
Głowa bolała, świat się obracał
lecz poszedł na wykład pomimo kaca.
A gdy do domu z uczelni wrócił,
otworzył piwo - znów się nie uczył.
Matka więc krzyczy "ucz się, łobuzie!"
lecz student tylko nadyma buzię.
Ojciec więc krzyczy "nie zdasz, chojraku"
lecz student w dupie to ma po pijaku.
I tak płynie życie tego studenta,
jutro egzamin lecz on nie pamięta.
Nie pójdzie, nie zda, ale bez spiny!
Są przecież w końcu drugie terminy.
 

 
Czego nauczył mnie ten rok?
Tego, że nic nie dzieje się przypadkiem. Spotykamy odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie. Ktoś musi odejść z naszego życia i serca żeby zrobiło się miejsce dla kogoś innego. Czas weryfikuje to co jest dla nas ważne. Weryfikuje też ludzi. Osoby którym na nas zależy zawsze znajdą sposób żeby być obok.
Trzeba być ostrożnym ale nie zamykać się na świat. Dobro które dajemy innym zawsze wraca. Być może za jakiś czas i w innej postaci ale wróci. Nie można tracić dobrego serca tylko dlatego, że wydaje nam się, że świat jest straszny i zły. Trzeba pamiętać, że to serce jest czymś co nas prowadzi przez życie.
Pomoc najczęściej otrzymujemy od osób po których się tego najmniej spodziewamy. Ci ludzie też najczęściej odcisną największy ślad na naszym sercu i spowodują największe zmiany w naszej osobowości.
Nie ma sensu nosić w sobie żalu, czasem trzeba wszystko zostawić i iść dalej. Trzeba wybaczać ale nie bać się jednocześnie odejść od tego co jest toksyczne.
Jeśli coś czujemy to znaczy, że tak jest. Nie warto tłumić swoich emocji. Nie warto też odkładać niczego na później.
Marzenia są ważne ale nie zawsze to co nam się wydawało największym szczęściem, tym właśnie jest. Czasem los skazuje nas na więcej niż jesteśmy w stanie znieść. A przeznaczenie daje nam więcej niż na to zasługujemy.
Jeśli droga którą podążamy jest dla nas zbyt trudna to czasem warto się zastanowić czy to jest odpowiednia droga. Nie warto ciągle walczyć z całym światem i nie warto przede wszystkim walczyć z samym sobą.
Życie to jeden wielki chaos. Mimo, że staramy się nad nim zapanować to wciąż jesteśmy jego częścią. A w tym całym chaosie najważniejsze jest żeby mieć kogoś, kto będzie ciepłą przystanią w której będziemy mogli się schować przed wszystkim tym co jest dla nas zbyt trudne." Dziękuję Ci Andrzej za te słowa

Moja dusza pachnie Tobą - Aleksandra Steć
 

 
Napisałem dla Ciebie wrażliwość

dotknij mnie
obejmij
nie puszczaj

mow mi
na ucho
ze pragniesz uwagi

od duszy
przez usta
słodkie pocałunki
powtarzaj w kółko
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
“Nie chcę się obudzić. Chcę spać w nieskończoność. Wtedy nie będę musiała o niczym myśleć.”
~ Haruki Murakami
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wciąż wiem o Tobie więcej, niż mógłbyś sobie wyobrazić. Wciąż nie mogę zapomnieć, wymazać z pamięci, co lubisz robić, czego nie lubisz jeść, jaki jest Twój styl jazdy samochodem i w jaki sposób przytulasz. Każda kolejna znajomość uświadamia mi tylko, jak bardzo różna jest od tej z Tobą, a podświadomie szukam substytutu szczęścia, zamiast znaleźć jego prawdziwe źródło. Źle znoszę wieczory, a rano budzę się z opuchniętymi powiekami.
 

 
To tylko kolejny dzień, taki sam jak każdy poprzedni, kiedy nie jestem Ci po drodze, więc czuję się samotna, ale odkąd Cię zobaczyłam, ta samotność zaczęła być pokrzepiająca, polubiłyśmy się. To tylko kolejny tydzień, kiedy nie zamieniamy ze sobą ani słowa, nie traktuj mnie w ten sposób, bo na to nie zasłużyłam. Oddaj mi wszystko, co masz, bo nie wytrzymam w kłamstwie ani minuty dłużej, oddaj mi miłość, rozum, pocałunki i poświęcony czas. Jeśli moje serce urządzi sobie spacer Twoimi myślami, będę w stanie podejść do tego z zimną krwią, z dojrzałością, nie potrzebuję krzyków ani sztucznego uśmiechu, by udowadniać komukolwiek, że mi nie zależy. Zależało, ale czasy się zmieniają. Ludzie się zmieniają. Podobno. Oni zwyczajnie dorastają, niektórzy prędzej niż inni, no tylko spójrz. Nie zrobisz już nic, by mnie zatrzymać, nie chcę wracać nawet do czasów, kiedy kochałam i tęskniłam. Mimo że kochałam bardziej, wkładałam we wszystko więcej serca i próbowałam zrobić z tego coś sensownego, zawsze znalazła się rzecz, którą robiłam źle. Nie odwracaj kota ogonem, już się na to nie nabiorę. I uważam, że wreszcie nadszedł odpowiedni czas, by spalić za sobą TEN most, jedyny, który sam się spalić nie chciał, damn. Nie mogę już polegać na nocy, pora skupić się na świetle dnia.


I zapętleni jesteśmy w tych ranach i zgliszczach, nie wiem nawet gdzie zacząć, a co dopiero dowiedzieć się, gdzie skończyć. Królują napięte mięśnie i dłonie zwinięte w pięści, złamane żebro przypomina o sobie przy każdym oddechu, a Ty podajesz mi dłoń, bym nie straciła równowagi. I nie zdążyłam uderzyć o ziemię, ale lawiruję niebezpiecznie blisko jej powierzchni. Co, jeśli stracę kontrolę? Jeśli dotknę dna i nie będę w stanie otworzyć oczu? Zaopiekujesz się wtedy złamaną duszą, przytulisz, zabierzesz do domu? Nabranie dystansu jest najbezpieczniejszą z opcji, odległość sprawi, że rany się zagoją, a głowa odżyje, bycie zagubioną jest nie w moim stylu.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
jestem wypadkiem
niespełnioną katastrofą
lirycznym tragizmem
poetycką pustką
mam depresję w koszuli
otępienie w rękach
obłęd w oczach
oddycham skazą swoich snów
które nigdy nigdy się nie spełnią
wyniszczam ciało
odpycham umysł
bezczeszczę duszę
 

 
Serce pobudza głowę, muszę coś poczuć, by znaleźć się znów w domu, więc obiecaj, że nigdy mnie nie opuścisz, pokaż mi rzeczy, których nie pokazuje się nikomu, obnaż się, rozpal iskry w moich oczach. Bo jesteś wszystkim, czego potrzebuję, wszystkim, co widzę i wszystkim, czego pragną moje dłonie. Jeśli tylko będę mogła złapać cię za rękę, to pójdę za tobą przez piekło, dam się omotać, możesz rzucić mnie prosto w ogień, a ja wciąż będę pod twoim urokiem. Twoja kolej - zatop palce w moich włosach, pogrąż się we mnie, bądźmy swoją grawitacją, swoim tlenem.
 

 
dojrzałość to pojęcie względne, nie do zdefiniowania, jak normalność
 

 
Dość mam duszenia w sobie niewypowiedzianych słów i ukrywanych emocji. Mam na skórze wiele strupów, które swędzą i nie dają o sobie zapomnieć, czasem prowokują mnie do kroku wstecz, ale dezorientacja i przesadzone reakcje są wynikiem doświadczeń, a ty chcesz z tym igrać. Wciąż zszywam ranę, którą zrobiłeś w mojej głowie, naiwnie myśląc, że zabliźni się sama. Nadal udaję, że nad tym panuję, że doskonale wiem, co robię, podczas gdy jestem w tym doskonale zagubiona. I szkoda, że nie wiedziałam, w co wciskałam swoje serce, za co wylewałam łzy, wierzyłam, że to ma sens i że to najprawdziwsze, co mnie spotkało. Od miłości do nienawiści, doskonały sposób, choć nieprzyzwoicie głupi.
Gońcie się w ciemnościach, szukajcie swych dłoni, zimnych jak kostki lodu, oddajcie sobie serca puste jak wasze spojrzenia, szukajcie szczęścia w pechu. Zapalę papierosa, patrząc, jak z desperacją próbujecie wydostać się na powierzchnię, zachłysnąć się powietrzem, będę spokojnie spoglądać w dół, obrzucając was płatkami kwiatów. Tak dla satysfakcji.
Lubię myśleć, że zostałam stworzona, by przeżywać rzeczywistość, by karmić się tym, co widzą moje oczy, a realny świat przerabiać na iluzje. Ileż w tym ironii. Ludzie się nie zmieniają.
Nawiedzę cię, ścisnę ci płuca, poliżę płatek ucha, wypuszczę dym prosto do nieba, obrzucę spojrzeniem, musnę wargami twoje usta, po to tylko, byś zamknął powieki. Gdy je otworzysz, mnie już nie będzie
 

 
"Chcesz miłości, to płać, za godzinę trzy stówy
Chwila w objęciach złudzeń i tak to tylko kurwy
Widać po Twoich dłoniach bladych, jak się zmienia los Twój
(...)
Czas nie docenia głąbów, ona zrozumiała pierwsza
Że ma swoje życie, a nie Twoje problemy do wzięcia
(...)
Skurwielu, miałeś wszystko, poza szacunkiem do życia

Widziałem ją, nie chcę Ci mówić, wygląda zabójczo
Jak bardzo ważna sprawa a nie przygoda na jutro
(...)
Myślisz, że to była miłość? Chwila spowiedzi serca
Morderstwo pierwszy stopień, utonęli w objęciach"
 

 
Jest taka barwa głosu, która sprawia, że dłonie zaczynają drżeć, a serce bije szybciej. Jest takie spojrzenie, pod którego ciężarem można tylko spuścić wzrok i pozwolić policzkom się zaczerwienić. Jest takie słowo, dzięki któremu robi się gorąco, że aż ma się ochotę zrzucić z siebie wszystko. Jest taki dotyk, którego pragnie się nawet wtedy, kiedy się go czuje.
Jest też rozsądek, który lubi zabijać wszystko, co czuje serce i popycha ciało tam, gdzie mądrze jest pójść. I bardzo łatwo zgubić się w labiryncie uczuć i sprzeczności, a odpowiedzi wciąż brak. Której opcji się nie wybierze, zawsze znajdą się dni, kiedy będzie się tego żałowało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
czyją była broń, która spowodowała tyle kłopotów? kości mi zamarzły, Twoje się rozpuszczają, widziałeś cienie czające się za łóżkiem? Poczuj, jak wypełnia Cię dym i ogień.